Pudrowo-niebieski industrial | Sesja narzeczeńska w Fabryce Porcelany

Przed wami jedna z moich ulubionych sesji narzeczeńskich z piękną parą Magdą i Szymkiem. Akcja ma miejsce w naszym ukochanym industrialu, do tego w kochanych Katowicach, słońce też przyszło na moment! Jest trochę minimalistycznie, trochę modowo, bardzo czule, a na końcu energetyzująco. Musicie zobaczyć te pomarańczowo-niebieskie portrety, bo od nich właściwie wyszła nasza debata na temat dość powszechnie spotykany.
Jaki?

Zacznę od wyznania – 90% naszych par twierdzi, że albo jest niefotogeniczna, albo nie lubi być fotografowana, albo nie umie, nie czuje się z tym komfortowo. Tylko na pytanie:
– Ile profesjonalnych sesji macie za sobą?
Zwykle odpowiadacie:
– Zero.

Dlaczego ludzie myślą, że nie lubią być fotografowani?

Wrażenie, że nie lubicie być fotografowani bierze się głównie z… pstrykania zdjęć wakacyjnych! A właściwie okoliczności. No bo kto z nas nie czuje się głupawo, kiedy staje przed jakimś ładnym widokiem lub zabytkiem i szczerzy się do aparatu, widząc przed sobą tabun gapiących się turystów?
Ewentualnie mówicie nam o wizytach u fotografa po zdjęcie do dowodu. Zwykle traumatycznych. Nic dziwnego, bo ponownie zapytam kto nie czuje zażenowania patrząc na swoją karykaturalnie uśmiechniętą podobiznę w dokumentach? No, ja nie, bo mi zdjęcie zrobił Michał, haha 😉

wpis

Ale w wielkim skrócie tak można opisać większość Waszych doświadczeń z sesjami. A co mówicie po sesji ślubnej lub narzeczeńskiej z nami? Zwykle jesteście zaskoczeni, że to może być takie przyjemne, relaksujące, naturalne, że jest takie PROSTE! W sumie nie wiem, co musicie sobie wyobrażać przed sesją ;P

Jakie są wasze reakcje, kiedy dostaniecie zdjęcia z sesji narzeczeńskiej?

Posłużę się dwoma cytatami:

„O mamo!!!! Aż się poryczałam jak zobaczyłam! Ludzie jakie Wy zdjęcia robicie.

Nie wierzę, że to my na nich jesteśmy! Zdjęcia są dokładnie takie o jakich marzyłam… jakbyście czytali mi w myślach!”

– Agnieszka T.

„Zwyczajne dziękuję, to stanowczo za mało. Jesteście mistrzami!

JESTEŚMY ZACHWYCENI!!!

Pamiętam jak dziś słowa Karoliny – nie ma ludzi niefotogenicznych, są źle sfotografowani. Kurczę, miałaś rację! ”

– Patrycja M.


Sesję Patrycji możecie zobaczyć tu i sprawdzić o co chodzi: https://www.dwudziestadruga.pl/just-the-two-of-us-sesja-intymna-narzeczenska/

Nie ma ludzi niefotogenicznych, są źle sfotografowani

Szokujące jest, że tyle osób nie dowierza we własną urodę! Serio, my nie photoszopujemy ludzi, nie doklejamy wam innej głowy, to naprawdę WY! Słowa, które przytoczyłam Patrycji powiedział kiedyś inny fotograf, portrecista, Krzysztof Niesporek. Powiedział też, że żeby komuś zrobić dobry portret, trzeba coś wiedzieć o fotografowanej osobie. My się z tą filozofią całkowicie zgadzamy, dlatego też tak dbamy o nasze relacje z Wami, dowiadujemy się o Was możliwie dużo. Dzięki temu mamy wspólny sukces na sesji narzeczeńskiej czy ślubnej!

Nie muszę chyba mówić, jak bardzo uwielbiamy sesje plenerowe. Jest to czas przeznaczony specjalnie dla Was, często realizujemy wspólnie nasze i Wasze marzenia, możemy eksperymentować ze światłem, szaleć z emocjami (i sukienką!). My mamy wisienkę na torcie, a Wy Wasze ukochane zdjęcia. Stąd pytanie, po co jeszcze sesja narzeczeńska? Czy nie wystarczy sama sesja plenerowa ślubna?

Zalety sesji narzeczeńskiej, czyli po co to

Napisałam już całkiem spory elaborat, więc na koniec same konkrety. Osobiście uważam, że dzięki sesji narzeczeńskiej mnóstwo osób się po prostu otwiera. Po co otwierać się przed ślubem?
Dzięki sesji narzeczeńskiej możecie:

  1. zobaczyć jak to jest być fotografowanym na profesjonalnej sesji, nabrać wiary, że to wcale nie boli 😉
  2. przypomnieć sobie po co ten ślub – w trakcie przygotowań często pary wpadają w natłok obowiązków, a wraz z nimi pojawia się stres i spięcia, w trakcie takiej sesji odcinacie się od tych spraw i możecie spędzić czas ze sobą przytulając się do siebie, śmiejąc, czyli tak jak w czasach randkowania
  3. sprawdzić nas-fotografów, czy się dobrze czujecie w naszym towarzystwie. Kiedy się trochę poznamy zawsze jest dużo łatwiej w trakcie samego reportażu ślubnego, bo się już nie krępujecie, macie do nas większe zaufanie
  4. wypróbować próbny makijaż w akcji, aby nie rozczarować się podczas dnia ślubu

Bardzo nas cieszy, że coraz więcej z was decyduje się na sesje narzeczeńskie i portretowe! Każdy powinien mieć ładne zdjęcia, na których się sobie podoba, riiight?

Enjoy!

37 komentarzy

  1. Cudowne zdjęcia, świetne niekonwencjonalne kadry! No i co za para! Już zapisuję namiary na was, jak już znajdzie się ten jedyny na białym koniu to na pewno się odezwę :p

  2. Świetne zdjęcia! Młodość naszych czarujacych modeli świetnie kontrastuje z otaczającą ich rzeczywistością. Dobra robota!!!

  3. Gorąco polecam współpracę z 22 😉 Rewelacyjnie przygotowani i zorganizowani. Wszystko dopięte na ostatni guzik. Przyjemna współpraca, miło spędzony czas 😉

Dodaj komentarz

Podoba Ci się to, co robimy?

Odezwij się

Nagrody i wyróżnienia